Hot, czy cold?

Niezaprzeczalnie lubujemy się wszyscy w drobnych świecidełkach. Złotych literkach, logach, napisach, czy znakach. Pudełka z takimi dodatkami są dla naszego oka bardziej atrakcyjne, a materiały reklamowe od razu otrzymują wysokie noty. Aby osiągnąć taki efekt olśniewania nie trzeba wcale używać płatków złota, czy srebrnego pyłu. Wystarczy zdecydować się na hot stamping lub cold stamping. Czym to się je? Cold stamping to metoda uszlachetniania przy wykorzystaniu folii oraz odpowiedniego kleju. Obrazowo mówiąc klej dociskamy do klejowej warstwy folii i zmuszamy tym samym barwniki do oderwania się od folii i pozostawienia śladu na naszych materiałach. Do wykonania hot stampingu potrzebne nam będzie natomiast rozgrzana matryca, folia i ich odpowiednie połączenie. Ciepło oraz docisk powoduje przyklejenie się foli w miejscach zgodnych z projektem na naszej matrycy. W obu przypadkach mam do wyboru szeroki wachlarz kolorów, a wybierane przez nas wzory zależą tylko i wyłącznie od naszej wyobraźni (i oczywiście sprytnego grafika, który nasze marzenia przeniesie na projekt). Pamiętajmy jednak o tym, że obydwie techniki stosujemy kiedy chcemy podkreślić jedynie poszczególne elementy. Już zacznijcie zatem myśleć o nowych koncepcjach ze „złotkami” dla wizytówek, broszur, twardych opraw, pudełek, dyplomów, kart menu… Hot, czy cold – obydwa spowodują, że nasze materiały będą gorącym towarem.

zdjecia_gadalog_coldstamping

Reklamy