Dzisiaj specyficznie

Ale przecież ja już to drukowałem/drukowałam nie raz w innych drukarniach i było ok…

Spróbuję dziś odpowiedzieć na pytanie dlaczego w poligrafii jest tak wielu złośliwych ludzi, którzy co rusz wymyślają nowe specyfikacje i każą przerabiać pliki.

Coś, co dla wielu jest uprzykrzaniem życia ma w istocie zupełnie odmienne źródło. Specyfikacja druku jest w rzeczywistości zbiorem wskazówek, które mają zagwarantować odpowiedni standard wykonywanej pracy. Jest więc sprzymierzeńcem Klienta.

Ale dlaczego jest tych specyfikacji tak dużo?
Mamy różne technologie druku, różne nośniki, rozmaite oprawy i wreszcie niezliczone rodzaje uszlachetnień. Każda konfiguracja tych czynników daje nam inną receptę na końcowy sukces.

Ale co w przypadku pracy, której specyfikacja nie uległa zmianie a mimo wszystko wymogi odnośnie pliku zmieniają się wraz z drukarnią?
W zasadzie to nawet nie musimy zmieniać drukarni. Świat nie stoi w miejscu – technologie cały czas ewoluują, przychodzą coraz to nowe maszyny i co za tym idzie również procesu druku. Różne są też zwyczaje i przyzwyczajenia samych drukarzy związane z przyjętym sposobem pracy, standardami czy wreszcie normami regionalnymi (najprostszym przykładem są najpowszechniej stosowane profile kolorystyczne – różnią się w zależności od kontynentu i kraju).

Chociaż więc generalne wymogi w obrębie danej pracy można ustalić tak, że większość drukarzy na świecie raczej nie będzie miało problemów z wydrukiem, to jednak dla własnego dobra przygotowujmy pliki w sposób zalecany przez daną drukarnię. Są ku temu przynajmniej trzy powody:

  • Po pierwsze oszczędzamy czas nasz, drukarni i grafika lub agencji przygotowującej plik. Wielokrotne poprawianie plików i przesyłanie ich tam i z powrotem potrafi trwać godzinami lub w skrajnych przypadkach nawet dniami. Wtedy wszystkie terminy zwykle biorą w łeb. Dobrze zapytać więc o specyfikację przed drukiem lub oddaniem pracy do wydawnictwa. Grafik i drukarz z pewnością będą wdzięczni.
  • Po drugie przygotowując pracę zgodnie z wytycznymi mamy większą szansę na efekt bliski ideałowi. Specyfikacja ma nas uchronić przed większością grubych błędów technicznych. Nie oznacza to oczywiście, że efekt będzie lepszy niż zawartość pliku.
  • Po trzecie wreszcie praca przygotowana niezgodnie ze specyfikacją najczęściej zmniejsza szanse Klienta na uznanie ewentualnej reklamacji. Gdy plik jest zgodny ze specyfikacją drukarni, to efekt końcowy powinien być co najmniej poprawny (chociaż, jak wiemy z poprzednich wpisów, czynników mających wpływ na zgodność produktu z oczekiwaniami Klienta jest kilka).

Zakończę apelem: szanujmy wzajemnie swoją pracę i cenny czas, posługując się specyfikacjami 🙂

Reklamy