długa droga (praca)

Pamiętacie drukarnię, która reklamowała się hasłem „drogo, brzydko, nieterminowo … ale blisko”? Nie wiemy czy właściciele byli zadowoleni z efektów tak nonkonformistycznej strategii marketingowej. Ale to hasło dotyka prostej prawdy – nie jesteśmy w stanie utrzymać wszystkich parametrów na jednakowym poziomie – krótkiego czasu realizacji, wysokiej jakości produkcji i niskiej ceny.
O jakości nie będziemy rozprawiać – zakładamy, że dla większości klientów ten parametr powinien być możliwie jak najwyższy.
Przyjrzyjmy się zatem czasowi realizacji, a do ceny wrócimy na koniec.

Czas realizacji druku zależy od kilku elementów:

1. Po pierwsze czas liczymy od momentu otrzymania poprawnie przygotowanych plików i ewentualnych wzorców kolorystycznych. Żeby zacząć musimy też mieć zaplanowaną produkcję, zakupione materiały. Jeśli moment dostarczenia plików z jakichś powodów przedłuża się nawet o jeden dzień, to czas realizacji może przesunąć się bardziej, ponieważ w kolejce czekają prace kolejnych Klientów drukarni. Jeśli w ostatniej chwili wprowadzimy korektę w specyfikacji produktu może się okazać, że wybrany proces technologiczny trzeba zmienić, pliki są nieodpowiednio przygotowane, czekamy np. na nowy papier itp. Produkcja powinna być zapięta na ostatni guzik, żeby utrzymać cenę i termin realizacji.

2. Załóżmy, że mamy już poprawne pliki, proofa, ustaloną specyfikację i oczywiście termin realizacji. Zaczynamy produkcję. Ale czy napewno nie można czegoś przyspieszyć? Przecież maszyna drukuje nasz nakład w kilka godzin. To co tam może jeszcze trwać tyle dni?

Każdy etap produkcji ma fizyczne ograniczenia jeśli chodzi o czas trwania. Maszyna drukarska faktycznie „wyrzuca” arkusze bardzo szybko. Ale zanim przejdziemy do dalszych działań druk musi wyschnąć. W zależności od zastosowanego podłoża może to zająć mniej lub więcej czasu. Suche arkusze możemy już obrabiać dalej – foliować, tłoczyć, ciąć, giąć, szyć czy kleić. Możliwości dodatkowego uszlachetniania i zabiegów introligatorskich jest całkiem sporo. Każdy z nich zajmuje określony czas. Nie wszystkie z nich przebiegają automatycznie. Niektóre prace są wykonywane ręcznie (np. klejenie kiwaków do wobblerów lub podklejanie plakatów taśmą dwustronną). W ich przypadku pośpiech może tylko doprowadzić do zwiększenia odpadu.

3. Mając już gotowy nakład bardzo łatwo zaprzepaścić całą wykonaną wcześniej pracę na etapie pakowania. Niestety nie możemy liczyć na delikatne obchodzenie się z naszymi cennymi paczkami przez firmy przewozowe. Źle zabezpieczony towar zwykle ulega zniszczeniu w transporcie. Dlatego warto na ten etap również poświęcić odpowiednią ilość czasu i pieniędzy.

Wróćmy do pieniędzy. Wszystkie etapy wspomniane wcześniej wykonane prawidłowo przekładają się na konkretne koszty. Koszt można delikatnie obniżyć jeśli możemy sobie pozwolić na wydłużenie terminu realizacji (pewne procesy możemy np. robić wspólnie dla różnych zleceń). Odwracając sytuację – możemy czasem przyspieszyć produkcję, ale musimy zwiększyć cenę – dodatkowe fundusze pozwalą nam np. na zatrudnienie dodatkowych osób do prac ręcznych.

Chociaż więc tempo pracy maszyny drukarskiej robi wrażenie, to cała produkcja może trwać kilka lub kilkanaście dni i nie wynika to ze złej woli drukarni, tylko z ograniczeń czasowych samych procesów i ograniczonej ilości środków finansowych, które mają jednocześnie zagwarantować wysoką jakość i zapewnić drukarni zarobek.

Reklamy